Wycieczka do Saragossy
W pierwszy dzień weekendu czekała nas przejażdżka turystycznym autobusem, tzw. Doubledeckerem, z którego dachu mogliśmy lepiej podziwiać Saragossę. Pojazd ma swoje przystanki przy najważniejszych punktach centrum miasta. My wysiedliśmy przy Aquarium, do którego się udaliśmy. Mogliśmy tam zobaczyć przeróżne tropikalne okazy ryb i gadów. Później mieliśmy czas wolny, który spożytkowaliśmy na zwiedzenie najbliższej okolicy, będącej terenem wystawy EXPO 2008. Był to duży park, komponujący się z nowoczesnymi budynkami, rozciągnięty nad rzeką Ebro.
Co drugi dzień odbywamy wspólne, wieczorne spotkania, podczas których uzgadniamy sprawy organizacyjne, dzielimy się opiniami i rozwiązujemy zaistniałe problemy. W niedzielę wybraliśmy się na krótką wycieczkę. Celem był średniowieczny, muzułmański pałac La Aljaferia. W pałacu tym zachowały się: mauretański dziedziniec, pałac królów katolickich i meczet; mogliśmy się przyjrzeć stylowi architektury Bliskiego Wschodu.
W poniedziałek wstaliśmy rano do pracy i udaliśmy się na miejsce praktyk. Po ciężkim dniu odpoczęliśmy chwilę w hotelu, a następnie ruszyliśmy na miasto w celu odkrycia nowych niezwykłych miejsc. Następnego dnia, po pracy, mieliśmy spotkanie z przedstawicielami organizacji Mundus. Wypłacili nam tygodniówkę oraz zasilili nasze karty na przejazd transportem publicznym. Wieczorem odbyło się cykliczne spotkanie z naszym opiekunem, podczas którego omawialiśmy sprawy bieżące. W środę po pracy ponownie odkrywaliśmy nowe tajemnice tej niezwykłej miejscowości, a dwóch naszych kolegów miało ,,okazję” wraz z naszym opiekunem i Blancą ( przedstawicielka organizacji Mundus ) poznać z bliska hiszpańską przychodnię zdrowia i otrzymać poradę medyczną od pani doktor.
W czwartek nastąpiło długo wyczekiwane przybycie pani Dyrektor. Postanowiliśmy całą grupą zrobić jej niespodziankę i przywitaliśmy ją na dworcu zaraz po jej przyjeździe. Po powrocie do hotelu mieliśmy krótkie spotkanie z panią Dorotą Wilińską i naszym opiekunem, na którym poruszyliśmy kwestie naszego pobytu w Hiszpanii.
W piątek odbyło się kolejne spotkanie z przedstawicielami organizacji Mundus w sprawie naszych praktyk. Pytano nas o to, jak nam się pracuje, czy wszystko jest w porządku, czy mamy z czymś problem i czy mogą nam w czymś pomóc. Po drodze zatrzymaliśmy się w parku linowym, gdzie zafundowano nam kilkugodzinną zabawę. Mogliśmy się wspinać i zjeżdżać po linach z drzew. Później zjedliśmy pożywny posiłek. Kiedy już się posililiśmy, ruszyliśmy dalej w stronę Jaci. Przez szyby autobusu widzieliśmy zapierające dech w piersiach górskie krajobrazy. Jaca – to małe, przyjazne miasteczko niedaleko granicy z Francją, które 4-krotnie ubiegało się o organizację zimowych igrzysk olimpijskich w 1998, 2002, 2010 i w 2014r. Mieliśmy półtorej godziny na zwiedzanie, niestety, trafiliśmy na czas sjesty, więc większość sklepów była pozamykana.



